Cześć!
Przed Wami spis kilku seriali, jakie ostatnio oglądam/oglądałam i mini "recenzje". Być może coś wpadnie wam w oko i też obejrzycie. W końcu zbliżają się wakacje, a pogoda nie zawsze sprzyja w Polsce. :D
Hannibal

Tegoroczna premiera, pierwszy raz możemy zobaczyć dr Hannibala Lectera na "małym ekranie". Bardzo wyczekiwałam na ten serial, w końcu "Milczenie owiec" to dla mnie klasyka kina. Chciałam sprawdzić jak Mads Mikkelsen poradzi sobie z tą wielką rolą (Anthony Hopkins wysoko postawił poprzeczkę). Moje wrażenia: jestem zauroczona tym serialem, po 5 odcinkach jestem na duży plus. Oby tak dalej.
Bates Motel
Prequel "Psychozy" w wersji odcinkowej. Miało wciągać, miało być trochę przerażająco, a wyszło co najwyżej poprawnie. Pierwszy odcinek naprawdę mi się spodobał, szkoda, że następne były beznadziejne. Obejrzałam aż 6 odc, więcej czasu nie będę mu poświęcać. Jedyny plus w tym serialu to wspaniała Vera Farmiga, ale jedna dobra aktorka to niestety za mało.

Vampire Diaries
Mój ulubieniec od pierwszego sezonu, oglądałam zawsze następnego dnia po amerykańskiej premierze. Były wzloty i upadki, odcinki naprawdę dobre i te mierne. Niestety ostatni, 4 sezon to jedna wielka katastrofa. Światełkiem w tunelu był dla mnie Silas i lekarstwo na wampiryzm ale minęło parę odcinków po wydarzeniach na wyspie, a NIC się nie dzieje. Elena tak samo bezpłciowa, bez względu na to czy jest człowiekiem, wampirem z emocjami, czy bez. A twórcy już zapowiedzieli 5 sezon. Oby udało im się wyjść z tego dołka, bo długo tak nie pociągną.

Supernatural
Będę szczera, chyba mój największy faworyt. Zaczęłam oglądać ten serial gdy w USA emitowali 5-ty sezon. Aż pięć sezonów do obejrzenia?! Postanowiłam spróbować początek 4-tego sezonu i zakochałam się. Coś jest w tym serialu, co przyciąga cię. Czekasz na następny odcinek, na następne przygody braci Winchester. Teraz emitowany jest sezon ósmy, początek nie był najlepszy. Myślałam, że znowu będę musiała pożegnać się z kolejnym moim ulubieńcem. Na szczęście teraz wrócili na stare tory i mogę oglądać moje stare ukochane Supernatural. Wielki plus!

Orphan Black
Kanadyjski serial o klonach (!!). Nie wiem dlaczego, ale wciągnął mnie. Ma coś w sobie, co ciągnie cię do obejrzenia następnego odcinka. Jak dla mnie na razie na plus.
Miałam dosyć duże oczekiwania co do tego serialu. Od razu wiedziałam, że nie będzie to jakieś arcydzieło, ale zapowiadał się dość ciekawie. Niestety bardzo mnie rozczarował. Obejrzałam pierwszy cały odcinek. I na tym poprzestałam. Najczęściej oglądam ok 5-6 odcinków zanim zupełnie skreślę serial, ten niestety nie był aż tak dobry nawet na dwa odcinki dla mnie. Później nie było lepiej, ponieważ serial został skasowany po 7 odcinkach. Wielki minus.
A wy macie jakiś ulubieńców? Podzielcie się nimi!
Pozdrawiam, Cece

